Wybrałem numer przyjaciela i czekałem, aż odbierze.
- Halo?
- Sergio cześć, tu Leo.
- Coś się stało, że od rana dzwonisz?
- Można powiedzieć że tak, potrzebuje Twojej rady.
- Dawaj.
- Przyleciałem do Argentyny, spotkałem Anto i chyba coś do niej poczułem..
- Mistrzu, na co Ty czekasz? Zapraszasz ją dziś na seans filmowy lub kolację i jej to mówisz!
- Dzięki Sergio, zawsze umiesz pomóc.
- Nie ma sprawy, odwiedź mnie też, pa.
- Dzięki, cześć.
Po tej rozmowie już wiedziałem, że zawsze mogę na niego liczyć. Był moim prawdziwym najlepszym przyjacielem. Tak jak powiedział, tak też zrobię.
Szybko poszedłem się umyć, wróciłem do pokoju i wybrałem z szafy to:
Włosy ładnie ułożyłem i zszedłem po schodach na dół do kuchni, bo ulatniał się jakiś zapach. To moja mama, robiła naleśniki z dżemem, jak kiedyś gdy byłem jeszcze dzieckiem.
Włosy ładnie ułożyłem i zszedłem po schodach na dół do kuchni, bo ulatniał się jakiś zapach. To moja mama, robiła naleśniki z dżemem, jak kiedyś gdy byłem jeszcze dzieckiem.
- Dzień dobry mamo! - krzyknąłem, a kobieta aż podskoczyła.
- Dobry synku, dobry. Gdzie żeś się tak odstroił? - spytała.
- Bo wiesz mamo, czy gdybyś czuła coś do kogoś, powiedziałabyś mu to? - musiałem poradzić się też własnej mamy, ona bardzo lubi Anto.
- Chodzi o Antonellę? - jak ona mnie dobrze zna.
Kiwnąłem głową na tak.
- Jeśli naprawdę coś do niej czujesz, zależy Ci na niej to lepiej powiedz jej to jak najszybciej, bo ktoś inny Ci ją zabierze. - odpowiedziała.
- Dziękuję mamo, wrócę na obiad! Cześć! - powiedziałem.
- A śniadanie?
- Muszę to zrobić jak najszybciej, jak wrócę to zjem!
Wyszedłem z domu i udałem się w kierunku tam, gdzie mieszka moja ukochana.
*z perspektywy Antonelli*
Obudziłam się dosyć wcześnie. Leniwie przetarłam oczy i udałam się do łazienki wziąć prysznic. Ciepłe krople spływały po moim ciele odprężając je. Dokładnie się wytarłam i wysuszyłam włosy. Zrobiłam lekki makijaż ponieważ nie lubię się zbyt mocno malować. Włosy związałam w luźnego koka.
Wyszłam z łazienki i udałam się w kierunku szafy. Podeszłam do niej i po długich namysłach postanowiłam założyć to:
Zeszłam na dół gdzie zastałam całą rodzinkę.
- Dzień dobry kochani, jak Wam się spało? - powiedziałam pełna entuzjazmu.
Zeszłam na dół gdzie zastałam całą rodzinkę.
- Dzień dobry kochani, jak Wam się spało? - powiedziałam pełna entuzjazmu.
- Dobry, dobry Anto - powiedziała mama i podała mi talerz z tostami. Mogłabym je jeść cały czas! Śniadanie zjadłam ze smakiem. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Trochę się zdziwiłam bo kto mógł przyjść tak wcześnie.
- Ja otworzę - oznajmiłam i poszłam w kierunku drzwi. Delikatnie je uchyliłam, a moim oczom ukazał się Leo.
- Hej Anto..
-Witaj Leo - uśmiechnęłam się do niego po czym delikatnie go objęłam - Jak Ci się spało? - dodałam patrząc mu w oczy.
- Dziękuje że pytasz, dobrze. A Tobie? - spytał z uśmiechem.
- Mi również. Może wejdziesz?
- Chętnie ale się śpieszę. Może masz ochotę iść ze mną dzisiaj do kina?- zapytał.
- Oczywiście, że tak. Z Tobą zawsze Leo. - uśmiechnęłam się szeroko.
- To przyjadę po Ciebie o 18, pa.
- Do zobaczenia! - powiedziałam i wróciłam do rodziców. W głębi duszy skakałam ze szczęścia...
×××
Mam nadzieję, że rozdział się podoba, liczę na komentarze :)
KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ ❤
- Ja otworzę - oznajmiłam i poszłam w kierunku drzwi. Delikatnie je uchyliłam, a moim oczom ukazał się Leo.
- Hej Anto..
-Witaj Leo - uśmiechnęłam się do niego po czym delikatnie go objęłam - Jak Ci się spało? - dodałam patrząc mu w oczy.
- Dziękuje że pytasz, dobrze. A Tobie? - spytał z uśmiechem.
- Mi również. Może wejdziesz?
- Chętnie ale się śpieszę. Może masz ochotę iść ze mną dzisiaj do kina?- zapytał.
- Oczywiście, że tak. Z Tobą zawsze Leo. - uśmiechnęłam się szeroko.
- To przyjadę po Ciebie o 18, pa.
- Do zobaczenia! - powiedziałam i wróciłam do rodziców. W głębi duszy skakałam ze szczęścia...
×××
Mam nadzieję, że rozdział się podoba, liczę na komentarze :)
KOMENTUJESZ - MOTYWUJESZ ❤

